Łukasz Kołodziejczyk – dlaczego tak ważna jest analiza internetowa

Łukasz Kołodziejczyk

Temat: Traffic Analytics - spójrz wgłąb swojego ruchu

Specjalista i analityk w jednej osobie. Na co dzień pracujący dla Onet.pl.
Miłośnik ciągłej nauki i poznawania kolejnych obszarów wiedzy, dla której to szuka coraz nowszych zastosowań.
Zwraca uwagę na to jak bardzo zarówno SEO jak i analityka przenikają się z innymi dziedzinami. Dlatego także wobec tych dziedzin nie pozostaje obojętny pasjonując się programowaniem oraz światem HR a zawłaszcza employer brandingiem.
Żegluje po oceanach danych wyławiając z nich to co najbardziej wartościowe.

Analityka internetowa: Jakie są zalety prowadzenia wnikliwej analizy ruchu? Dlaczego tak ważna jest analityka internetowa?

Analitykę warto prowadzić przede wszystkim po to aby lepiej poznać swój biznes. Niektórzy mogli oczekiwać pewnie wskazania na zwiększenie przychodów i jest to naturalne. W końcu od analityki też wielu przedsiębiorców oczekuje przede wszystkim tego, że jej wykorzystanie przełoży się przede wszystkim na realne zyski. To jest właśnie pewien problem, że na dane patrzymy od razu z perspektywy pieniędzy i tego gdzie jeszcze, w jakich metrykach, liczbach można je znaleźć.

Oczywistym jest, że głównym celem każdego biznesu jest na siebie zarabiać. Jednak praktycznie każdy biznes powstał też z myślą o tym aby rozwiązywać konkretne problemy i zaspokajać potrzeby odbiorców. Tutaj właśnie wyłaniają się ogromne możliwości jakie oferuje analityka internetowa. Warto analizować dane właśnie po to aby poznać tych odbiorców, ich problemy i wynikające z tego potrzeby i przekonać się na ile realnie potrafimy im pomóc. Mając taką wiedzę zdobytą dzięki analityce jesteśmy w stanie efektywnie rozwijać nasz biznes.

Jak wygląda podejście przedsiębiorców do analityki internetowej? Zwracają na nią uwagę, czy raczej wolą działać “na wyczucie”?

Sam miałem okazję poznać wielu przedsiębiorców, którzy działają na wyczucie. Widać to często już na etapie określania persony bowiem wtedy potrafi się okazywać, że wyobrażenie na temat swoich użytkowników rozmija się z tym kim są faktycznie. Jednak jednocześnie gdy patrzy się a to z perspektywy czasu to widać, że mimo wszystko świadomość w tej kwestii stale rośnie.

Coraz więcej przedsiębiorców zdaje sobie sprawę z istnienia narzędzi takich jak Google Analytics co jednak prowadzi do nowego problemu. Problemem tym jest bowiem właściwe spojrzenie na posiadane dane, zrozumienie ich i wyciągnięcie konkretnych wniosków. To czego bowiem brakuje wielu przedsiębiorcom to umiejętność zwrócenia uwagi na konkretne informacje, metryki, które są „actionable” a więc stanowią bazę do podejmowania decyzji i działań. Często bowiem skupiają się danych, z których nic konkretnego tak naprawdę nie wynika.

Przykładem może być tutaj choćby współczynnik odrzuceń, na który często patrzy się z perspektywy całej strony. Jednak nic konkretnego nam to przecież nie mówi i trudno nawet określić czy dana wartość jest w tym wypadku zła czy dobra. Dopiero gdy spojrzymy na tą metrykę z perspektywy konkretnych podstron możemy zacząć wyciągać pierwsze wnioski.

Przepis na skuteczną strategię Content marketingową?

W przypadku content marketingu dużo mówi się o narzędziach i danych. Faktycznie w obecnych czasach dysponujemy niesamowitymi możliwościami w tym zakresie. Jednak nawet mając w rękach świetne narzędzia trzeba wiedzieć do czego i jak je efektywnie wykorzystać. Dlatego właśnie przepis na skuteczną strategię content marketingową tkwi tak naprawdę u samych podstaw. Mowa o człowieku bowiem to jego poznanie powinno być jedną z fundamentalnych kwestii.

W końcu treści tworzymy dla ludzi chcą przekazać im poprzez nasz content konkretną wartość. Działania marketingowe również kierujemy do ludzi. Jak więc tworzyć dobry content i skutecznie go dystrybuować skoro nie wiemy kto jest naszym odbiorcą. Dlatego właśnie tak ważna jest analityka internetowa, która pozwala nam tego odbiorcę poznać, dowiedzieć się kim jest i jakie ma potrzeby.

Myśląc o efektywnym content marketingu powinniśmy również, że użytkownik dążący do realizacji pewnego celu odbywa pewną podróż. Powinniśmy umieć patrzeć na niego równie z takiej perspektywy. Określić jak się zachowuje poza naszą witryną analizując choćby źródła ruchu poprzez jakie do nas trafia. Zwróćmy uwagę na to jak te źródła się przenikają wzajemnie i wpływają na siebie zarówno w kontekście samego dotarcia do treści jak i już realizacji finalnej konwersji.

Patrzmy też na te źródła ruchu z perspektywy specyfiki użytkowników do nas trafiających. Czy dane źródło jest przede wszystkim zasięgowe aczkolwiek nie dostarcza zbyt zaangażowanych użytkowników? Może jednak wcale nie dostarcza zbyt dużego ruchu jednak trafiają poprzez nie zaangażowani użytkownicy? Przyjrzyjmy się również temu na jakie podstrony trafiają przede wszystkim użytkownicy z poszczególnych źródeł. Jakiego typu są to materiały? Jaką potrzebę użytkownika pomagają realizować? To pytania, które warto sobie zadać zastanawiając się też przy tej okazji jak content sprawdzający się dobrze w jednym kanale można byłoby też wykorzystać w innym choćby poprzez zmianę formy w jakiej go podajemy.

Najczęściej popełniane błędy jeżeli chodzi o analitykę?

W tym wypadku wskazałbym przede wszystkim zbyt płytkie patrzenie na dostępne dane. Obecnie mamy dostęp do niesamowitej ilości informacji. Informacji na temat tego co dzieje się na naszej stronie internetowej. Bardzo często i tak skupiamy się jednak na najbardziej podstawowych metrykach. Przede wszystkim interesuje nas ruch na stronie a więc zwracamy uwagę choćby na ilość sesji. Jednak nawet to analizujemy dość bezrefleksyjnie patrząc na ruch z perspektywy całej witryny i to przede wszystkim w ujęciu rośnie lub spada. Problem zazwyczaj zaczyna się gdy spada i już wtedy wychodzi na jaw, że nie potrafimy spojrzeć na dane z szerszej perspektywy.

Wtedy pojawia się panika i krążące po głowie pytanie co robić. Może się przecież okazać, że jest to naturalny spadek sezonowy, z którego zdawalibyśmy sobie sprawę gdybyśmy patrzyli na dane z szerszej perspektywy zwracając uwagę choćby na trendy. Może się też okazać, że ten spadek wcale nie przełoży się na efektywność naszego e-biznesu. Ten spadek może przecież wynikać na przykład z tego, że spadł nam ruch ze źródła, które i tak dostarczało pustego ruchu i było głównie zasięgowe.

Dlatego właśnie w analityce pamiętajmy o tym aby patrzeć też a dane z bardziej szczegółowej perspektywy. Nauczmy się korzystać z segmentów w Google Analytics. Zastanówmy się w jakim ujęciu warto analizować raporty jakich dostarcza GA.

Wysegmentujmy sobie choćby konkretne persony albo użytkowników, którzy u nas kupują i zwróćmy uwagę jak dane dotyczące ich różnią się od zbiorczych danych dotyczących wszystkich użytkowników.

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *