Jak konferencję Kolbuszowa 2.0 ocenia Monika Kołodziejczyk?

O czym była Twoja prelekcja?

Moja prelekcja była dużym wyzwaniem, dowiedziałam się o tym, że będę występować na Kolbuszowej w środę wieczorem, kiedy wracałam z Kielc, no i generalnie pierwsza myśl to było “kurczę, jaki robić temat”? W czwartek prowadziłam tutaj szkolenie z optymalizacji konwersji, więc stwierdziłam, że to jest dobry, fajny temat, natomiast główną myślą było to żeby przedstawić z jednej strony rzeczy te które są oczywiste, czyli takie 5 podstawowych zasad co w ogóle można optymalizować, natomiast z drugiej dać uczestnikom coś extra i pokazać możliwości sztucznej inteligencji i tego jak to, być może w przyszłości będzie się rozwijać.

Czy warto wykorzystywać gotowe (skuteczne) rozwiązania czy być ‘freakiem’ który tworzy zupełnie nowy styl?

Lepiej być ‘freakiem’, poniewaz jeżeli stosujemy utarte schematy no to konkurencja jest duża, możemy nie trafić w niszę, możemy się nie obronić, to może być nieefektywne, albo możemy po prostu nie poradzić sobie finansowo. Natomiast bycie ‘freakiem’ z jednej strony niesie zagrożenie, ale z drugiej strony to pozwala nam wytyczać nowe, fajne jak się okazało dzisiaj na mojej prezentacji schematy, bo ta strona naprawdę świetnie sobie radzi i wygląda zupełnie inaczej. Na moich warsztatach często jak pokazuję właśnie tą stronę to wszyscy mówią jednym głosem, że nigdy tego nie zapomną i zawsze po tej prezentacji, z tą stroną i z tym przykładem zostaną. I to cieszy.

 

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *